z różnych powodów muszę sobie odpuścić rysowanie bloga, przynajmniej na jakiś czas. fajnie było, przez ostatnie prawie dwa lata nabiliście mi ponad 400 tysiecy odwiedzin i napisaliście od cholery komentarzy, ale tak to już jest, że wszystko się czasem pierdoli. więc znikam. blog zostaje, przynajmniej póki ktoś z blog.pl go nie wywali. archiwum jest po lewej.
może spotkamy się jeszcze kiedyś w Sieci, więc na pożegnanie mała Motoko Kusanagi:
motoko.jpg

670 myśli nt. „

  1. I kto do chuja nędzy legitymuje się tym IP- dante, paskuda czy jakiś inny hui?

  2. Mietek, ty w dupę dymany buraku. Ciebie jak z pola wyorali to trafili pługiem w ten tępy garnek. Na nieszczęście nie uszkodzili mózgu bo ten akurat przykleił się do tylnej ściany gardła. Chociaż z mózgiem czy bez- i tak byłbyś takim samym bezdennie głupim buraczanym capem.

  3. a moze nie 666 a taki ladny tysiaczek komentow ma byc? niewaszn, jak nabijac to nabijac;D

  4. Wracaj człowieku bo od patrzena na rzeczywistość dostaję pomieszania pomrocznościowego ….
    +1

  5. Kurde, już mi się pani major Kusanagi śni po nocach. Boli, zróbże nowy obrazek…

  6. kurwasz ale mnie tu dawno nie było, sory ewryłan.

    było nie było, do rzeczy.

    +1 do powrotu Boliego, rozpadu koalicji i otwarcia 9 pieczęci przez anioła

  7. a nawet jesli nie, jest to jakas zabawa 😉
    chocby jak stoliczkowe czarowanie/przyzywanie czy inny crap, anyway ja tam licze ze wraz z odliczaniem boli zerknie tu i uzna ze dla takich ziomow mozna by cos narysowac 😉

  8. A ja jestem pewna, ze Boli zaglada tu codziennie, obserwuje nas z ukrycia, az w koncu zlituje sie nad nami i wrzuci jakis rysunek jak dojedziemy do 666!
    Do roboty ludzie 🙂

  9. Po prostu chcę mieć poczucie, że w ostatnich dniach swej kawalerskiej wolności dołożyłem swoją cegiełkę do czegoś naprawdę wielkiego

  10. Kurwa mać… Wracaj!
    Błagamy!

    Oby tylko admin servera nie wywalił tego bloga.

  11. Do 11-ego, 66 komentów? Myślę, że damy radę. Chcesz się pochwalić małżowinie? 😉

  12. Czasem myślałem o poświęceniu godziny i wbiciu tych brakujących komentarzy ale faktycznie to by było bez sensu.

  13. 3 bite miesiące czekania i nic, myślałem jednak, że coś się pojawi, buuu ile jeszcze mamy czekać ?

  14. Ej, jak myslicie, czy to byloby bardzo brzydkie, gdyby ktos wbil sam w godzine cala reszte komentow? Bo mi na przyklad byloby przykro, ze juz sie skonczyla zabawa w przywolywanie Boli’ego ^^
    Zeby nie bylo: ja tylko dziele sie z wami moim pomyslem i watpliwosciami 😉

  15. Raczej nie wierzę, że to się zatrzyma na 666, bo zawsze ktoś może wejść choćby przypadkiem i się po prostu wpisać. Poza tym pewnie sporo osób będzie chciało mieć wpis Numer Szatan.

  16. Miałem sugerować ciągnięcie do tysiąca ale w sumie może stanąć na 666.
    Tyle że na pewno jakiś burak się wyłamie 😛

  17. Tak ludzie, dobijamy do 666 i zostawiamy, no, fajnie bedzie wygladalo 🙂

  18. nie liczy sie ilosc liter a piekno wypowiedzi. nieprawdaz? prawdaz ze prawdaz. kurwiarz, krawarz, grabarz, spawacz rynien.

  19. dsapoidfase;ljroqwjroqjrfoasjorpijwqprfqapjirqwpoeijrqopjiflkjad;lfdkja
    dfsajdf;laskjd;lsakda;klda;slkdZNACZYrysunkiGRAFIKIobrazkiJEDNOKADRÓWKIczyJAK TOsięZWIEdsa;lkdjaperkjpkfpasejrfaspijraijsr;oaejrfoaeijrfopewajrpjweopifjaspdjfa[pjfpeajfpasjdpoas
    dsa;lkda
    [dksa
    dkas
    ‘fdasfsdaflkds;fjksd;lkfopaeisjdfoaejflasjdflsakjd;alsjd;slajd;laskjd;akskd

  20. fdaslkfda;lkd[paskda[skd[pqwkrpojkqwrfwqerewrqweqweqweas,jldkrawjrodjaw pojiDAWAĆdoCHOLERYzPOWROTEMkomiksydskal;kdas;kdaspodpasikpdowiepqwkpakjokjfdofiajsodjasopdjawewadiaod
    dsa;kldsa;kdas;lkdasdas

  21. ej, tylko nie przejedźcie tego 666 😀

    niech zosatnie tak do tego czasu, aż autor wróci, zobaczy i powie
    “ach, ofiara została złożona!”

    xD

  22. Witaj!
    Szkoda, że już tego nie kontynuujesz. Dziękuję Ci za to co zrobiłeś dotychczas.

  23. A jak sobie chcesz. Każdemu wedle woli. Jeśli ktoś będzie chciał pisać, to droga wolna, czemu nie.

  24. i jeszcze 1 i jeszcze raz, stolat stolat niech zyjaom nam, stoooo laaat stooo lat, stolat niech zyjom nam!
    natomiast karczmarzu piknie serwujesz nocniczkiem, jeszcze raz mi tu sledzia i do krocset nie oszczedzaj na dziegciu!

  25. Może i ślicznie, ale i tak za mało. Jedziemy z tym koksem, jedziemy!

  26. Ufff. Jak ja tu dawno nie zaglądałem.

    W gwoli wyjaśnienia. Nigdzie na stronie ZONKa nie ma napisane kto będzie na zlocie. Nigdzie też o tym nie plotkuje, ani nie rozsiewam nieprawdziwego infa. Glen źle zinterpretował słowo „zaproszonych twórców”. Bowiem owe zaproszenie tyczyło się TYLKO projektu.
    Tuż na początku sierpnia będzie news, o tym kogo sie spodziewamy

    pozdrawiam

  27. jestem komiksowym dyletantem, któremu nazwisko Adler kojarzy się tylko z grą Crime Cities.
    Mimo to brak mi pajaca.

  28. +1
    A więc nasz najlepszy rysownik to nie jakiś wiochmen tylko już coś robił a to site wyglądą jak poletko doświadczalne a doświadczenie w się skończyło… heh Robert Adler… teraz tylko na policje 😀

  29. ci ludzie zostali ZAPROSZENI do ZROBIENIA KOMIKSU, który będzie tam mozna kupić. nigdzie nie ma napisane, ze którys z nich będzie na konwencie- radzę czytać dokładniej.
    a Dantemu przekaż, zeby nie mielił ozorem, bo ktoś moze mu mieć za złe, zwłaszcza jak kłamie.

  30. Ja myślę, że on pojechał do Włoch zbierać… no, cośtam zbierać, jakieś pomidory, czy coś, i go zamknęli w obozie… Nie, zaraz, to już było…

  31. Ostatni dzień tyrki i 2 tygodnie urlopu. Jak wrócę, to pewnie dawno już będzie ponad te 666 komentarzy, a Boli coś narusuje nowego 😀

  32. Blog zajebisty, fajne jest wszystko, bez wyjątków Ale nie będę bawił się w dupowłaza… więc na tym zakończę komentarz

  33. Blog taki sobie, fajne może nniektóre tapetki, ale też nie do końca… Ale nie będe bawiła się w krytyka… więc na tym zakończę komentarz

  34. Glen sciemnia 🙂
    A wy ludziska latwowierne jestescie ze o rany :/

    +1 i jedziemy dalej.
    Tak by the way, to Boli jest buc, ze nas tak zostawil, o.

  35. w nowym numerze komikzu jest oprogram zonk-u, ale w nim nie ma nic poza tym co już jest na stronie zonku-u. nie ma nic o tym, że boli miał przyjechac,ani o tym ze odwołał i ma urlop, a tym bartdziej,ze pojechał za granicę. skąd masz takie informacje?

  36. Boli miał przyjechać, niestety ma urlop i wyjechał za granicę. A jeżeli mi nie wierzysz że miał przyjechać to wejdź na stronę gazety komikz.pl i sam przeczytaj.

  37. zajrzałem na stronę Zonk i nic tam nie ma żeby Boli miał przyjechać. coś ściemniasz, koleś.

  38. I tak pewnie wszyscy zobaczą 665 postów i dodadzą 10 na raz i gówno wyjdzie z tego ;p

    no ale +1 😀

  39. Jeżeli dobrze rozumiem to zostałem zapytany skąd biorę informację o tym że boli znajdzie się na zlocie net komiksowym, otóż, wszystko znajduje się na stronie tegoż spotkania, odbędzie się to 11-12 sierpnia br. W razie czego możecie o tym przeczytać w najnowszym numerze komikzu. Jeżeli macie pytania piszcie na maila

  40. a niech ktoś zgasi tę cholerną kwarcówkę co przez cały dzień nie daje mi żyć

  41. JAPA GEJE

    boli kurwa rysuje teraz komixy do jakiegos jebanego pisemka. Fristajlo czy cos takiego, rozdaja je w 3mieście
    takie plazowe gówno
    na ostatniej stronie je komix boli tzn. jego rysunki bo texty pisze chyba jakis pedał…

    pozdro pedały

  42. Nie chce mi się pracować. Nie chciało mi sie przyjść do roboty. Ale powiedziałem sobie wczoraj wieczorem tak: “Epitomo, jak nie pójdziesz do roboty, to nie wejdziesz na Boli i się nie dołożysz do kolektywu”.

    No to przyszedłem. Chyba pójdę do domu… 😉

  43. A mi się tam nic nie otwiera, bardzo niefajnie, znowu, kolejny dzień we łzach…

  44. Ciekawe czy Motoko ma zrobiony manikiur i czy trzeba to tego używać szlifierki…

  45. juz oni coś znajdą. na każdego cos się znajdzie w przepastnych lochach IPNu.

  46. Stosunek przerywany?

    o moj bosh.. to nie po chrzescijansku

    😀

    co na to ojciec dyktator?

    *a propos kodow – kupuje samogloske

  47. …a Lepper jak fiut: wchodzi i wychodzi.

    obosz, jak pomyślę jak by to Boli narysował to mnie rozrywa.

    +1 LoLz ☺

  48. zupełnie jak fiut- wczoraj u Olejnik to nawet trochę popluł…

    … a teraz to wyglądfa na stosunek przerywany 🙂

  49. bez kitu

    +1

    a Lepper byl jak fiut

    wchodzi, wychodzi, znowu wchodzi

    a teraz to jest jak jaja

    bierze udzial ale nie wchodzi 🙂

  50. btw jest takie stare pratchettowskie chińskie przysłowie klątwa:

    -obyś żył w ciekawych czasach

    +2 !

  51. Szanowni Państwo

    Dzisiaj chciałbym się podzielić z Wami następującą obserwacją: czy zauważyliście, że im bliżej do Liczby tym ciekawiej się dzieje?

    +1 bo jak mawiał Bakunin:
    “im gorzej tym lepiej”

  52. Boli… alas, my love, you do me wrong, to cast me off LIKE FCKIN THAT!!!

  53. no coz.. ja tez przez chwile uwierzylem 🙁

    a prezydentowa powinna sie poddac eutanazji

  54. Ale ze mnie głupi matoł…
    łatwowierny jak 5 letnie dziecko

    właśnie spędziłem kilka minut na poszukiwaniu jakiegokolwiek commentsa boliego- a tym samym jego IP (przy okazji znowu się obśmiałem oglądając archiwum).

    A przecież wystarczyło wklepać IP niby- boliego, w wyszukiwanie, żeby znaleźć je 3 wpisy niżej….

    …dziękuję ci scr….

    …jasna cholera i kurwa mać, kij ci w oko…

    …no offence 😉

  55. “Użyłeś zaklęcia przywołania. Aktu prawdziwej magii. Użyłeś mocy, nie znając jej skutków. To bardzo nierozważne i niebezpieczne”

    “Coś tam się w rusza w ciemności
    a jeszcze nie skończyłem zaklęciaAAARRGH!”

    +1 do nieprzewidzianych skutków

  56. ej, boli, to naprawde Ty? wez umiesc jakas notke na stronie glownej, ku pokrzepieniu serc 🙂

    a shrek trzeci jest cienki jak dupa weza

    pozdr

  57. yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes, yes

  58. Moi Kochani. nadszedł czas zemsty i odkupienia. nie bede sie wdawal w szczególy, starczy powiedziec ze rysunki beda, a kiedy to Kosmaty jeden wie.
    pozdrawiam pozdrawiam pozdrawiam

  59. 11. Dlaczego powinniśmy kochać Władzę, oraz analiza geniuszu przemówień Prezydenta i Premiera z Jednej Matki. Wykaż błąd rozumowania opozycji w kontekście krytyki Ojca Dyrektora i Stalowej Koalicji.

  60. +0,5

    sory ale jakiś chory jestem dzisiaj i na pełne +1 nie mam siły x.X

  61. Dobre, dobre, uśmiałem się. To na przyszłoroczną matyrę, czy opchniemy gotowy zestaw pytań dla instytutu Ojca Dyrektora?

  62. No to dziesięć wątków to aż nadto do opisu….

    … a ja po prostu +1

    🙂

  63. 10. “Kogo powinni przeprosić Żydzi” oraz “Zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu” Jerzego Roberta Nowaka jako księgi objawione- analiza porównawcza.

  64. 9. Demokracja jako pełne i niezbywalne prawo do podzielania opinii i poglądów wodza. Dlaczego w partii demokratycznej nie ma miejsca dla posłów, którzy nie rozumieją idei prawdziwej demokracji- poseł Zalewski, studium przypadku.

  65. 8. “Małe jest piękne” rozwiń myśl na tle przemian historycznych, kulturowych i społecznych w przestrzeni wieków na terytorium Wielkiej Polski. Charakterystyka Małych Wielkich Władców od Mieszka I i Łokietka, po współcześnie miłościwie nam panujących.

  66. DOKTRYNĘ kreacjonizmu jeśli juz. teorie to sobie mogą mieć ci bezbożni liberałowie.

  67. 7. Porównaj teorię kreacjonizmu i hipotezę ewolucji.
    7a. Wskaż błędy w rozumowaniu zwolenników ewolucjonizmu.

  68. 6. “Unia Brukselska. Śmiercionośna. Wielka. Nierządnica europejska”- jak te słowa wieszcza odnoszą się do przewodniej roli Narodu Polskiego w historii swiata i dlaczego są prawdą- rozwiń myśl.

  69. 5. Euro wytworem Szatana, uzasadnij na podstawie notatek z katechezy i broszur informacyjnych.

  70. 4. “wytlumacz na przykladach dlaczego posel na sejm zasluguje na pensje rzedu 60 tys zl. miesiecznie niezaleznie od tego czy pojawia sie w pracy czy nie, natomiast pielegniarka ma zasuwac 18 godzin dziennie przy podmywaniu dup nieprzytomnym pacjentom z usmiechem i byc wdzieczna, ze dostaje az 1500 pln, bo sie jej kurwie nalezy najyzej 800 a jak sie nie podoba to niech wypierdala.”

  71. Co ja tu widzę polityka?
    No nie ma to jak dobry flejm na podbicie licznika. Proponuję następujące tematy:

    1. Polityka zagraniczna rządu jako czyn narodowo wyzwoleńczy podrywający Polaków do walki przeciw Unii Europejskiej, do której sami poszli.

    2. Lekarz jako społecznik której psim obowiązkiem jest pracować za darmo. Uzasadnij na podstawie przeczytanej lektury.

    3. Od brunatnych koszul do mundurków szkolnych. Prześledź ewolucję myśli narodowo socjalistycznej na przestrzeni ostatniego półwiecza.

  72. Zdziwiłbym się, że premier jest czyjąś kuzynką. Ale to nic, dalibyśmy go na Eurowizję, może wreszcie mielibyśmy szanse. “Z zieeemi włoskiej do Wolski…”

  73. Zdziwiłbym się, bo jest taka piękna, taka stara, czy taka szpetna?

  74. :]

    Są. Moja kuzynka. Zdziwiłbyś się, gdybyś ją zobaczył :]

    +1

  75. Faktycznie, w Polsze za wyjątkiem premiera nie ma pełnoletnich dziewic, na 100%.

  76. ja mam dobrą/dobrego kandydatkę/kandydata na dziewicę ofiarną.

    skoro premier określa się jako samo dobro to taka ofiara będzie chyba miła czarnemu sercu Boliego?

    bo że jest dziewicą raczej pewne 😀

  77. “but I, being poor, have only my dreams

    tread softly, because you tread on my dreams”

    +1

  78. a moze ktos poprostu zlamie wkoncu haslo na tego bloga i wstawi jakis fajny obrazek?:) wszyscy bedziemy sie cieszyc jak male dzieci ze jest nowosc:)

  79. Nie no.. jak widze wasze starania, to tez musze dolozyc cegielke:

    +1

    BOLI WRACAJ!!

  80. هه‌ڵوێستی سه‌روه‌زیری ئه‌یاله‌تی کوینزله‌ند و وه‌زیری بازه‌رگانی ئوسترالیا له‌ سه‌ر جینوسایدی گه‌لی کورد

  81. Cytat z Księgi:
    “Zebrali się ludzie silni wiarą w powrót Mistrza. Doszli już bardzo blisko swojego celu. Już niewiele im brakuje.(…)”

  82. Replay!
    REPLAY!

    No gdzie jest ta Ripley jak alieny po kosmosie z mackam buszują?

    +1 dla Hive

  83. @scr: yog sothoth jak cos 🙂

    gdzie jest boli?

    buuuu, buuuu
    *slychac gwizdy na sali*

  84. wraca wraca tylko poklikac trzeba
    @fhtagn – zrobiles blad i zaklecie spadlo na ziemie i odpelzlo jako kudlata żaba
    powinno byc Yog-Sototh

  85. Yog-Soggoth! Hast’r! Ph-nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn!

  86. @Yocki: przepocieszny ten łobrazek Panie 😀

    Co by dzisiaj z innej beczki:
    jak ktoś (przepraszam ale nie pamiętam) zasugerował, Boli może obecnie siedzieć w np. Irlandii i wzdychać, że chętnie by powrócił tylko nie ma za co.
    W razie braku kasy na bilet służę uprzejmie: przy sobie mam 6,50pln, zapalniczkę i półramkę fajek.

    Wiadomo, że bez zapalniczki z piekła się powrócić nie da.

  87. Mam tylko nadzieję, że tu zagląda i że mu się czasem głupio robi (ale bydlę ze mnie). 😛

  88. No ludzie! Już poniedziałek. Dochodzi druga, a tu jeszcze żadnego komentarza na nowy dzień. Nie wstyd wam?

  89. drodzy Państwo 🙂

    w to oto sliczne niedzielne popoludnie chcialbym powiedziec tylko jedno:

    Boli, get your ass back here, right now 🙂

  90. Kurwa, że tak powiem. Pewnie nie przebrniesz przez ten cały gąszcz komentarzy i nie życzyłbym ci tego wcale. Ale swoje dwa grosze dorzucę, bo ci się należy. Cokolwiek byś w życiu nie robił to pamiętaj żeś jest swój chłop, jaja masz i dobrą kreskę. Rysuj dalej, nawet jeśli tylko dla siebie albo znajomych. Nigdy nie zapomnę Rewolucji. Nie daj się!

  91. 666 mamy to przekroczyć?
    spox
    a ja straciłem jedyną ;(
    boli przez ciebie wszystko się nam pierdoli ;(

  92. Radujmy się
    Radujmy się
    Radujmy się i cieszmy
    Radujmy się i cieszmy
    Śpiewajmy
    Śpiewajmy
    Śpiewajmy i cieszmy się
    Śpiewajmy i cieszmy się
    Zbudźcie się, bracia!
    Zbudźcie się, bracia, z radością w sercach!
    Zbudźcie się, bracia, zbudźcie się, bracia!
    Zbudźcie się, bracia, zbudźcie się, bracia!
    Zbudźcie się, bracia, zbudźcie się, bracia!
    Z radością w sercach

    za słowa ekumenicznej otuchy +1

  93. הבה נגילה
    הבה נגילה
    הבה נגילה ונשמחה
    הבה נגילה ונשמחה
    הבה נרננה
    הבה נרננה
    הבה נרננה ונשמחה
    הבה נרננה ונשמחה
    עורו, עורו אחים
    עורו אחים בלב שמח
    עורו אחים, עורו אחים
    עורו אחים, עורו אחים
    עורו אחים, עורו אחים
    בלב שמח

  94. Nie poddawajcie się.
    Jak ludzie przyszli do rebe żeby deszcz zrobił to ten powiedział, że nie bo parasoli nie przynieśli.

    +1 do cholery!

  95. Zjebany dzień, oblany egzamin, rozpierdolony termin podróży poślubnej i w ogóle chujnia…

    … może chociaż cycki będą… +1

  96. pierdole co on mowi, pierdoli jeden z drugim, tak? pierdoli tak ze sam powoli sie w tym gubi
    (c) pono

  97. Też bym chciał się o 8:00 dopiero spać kłaść… Boli to pipka, bo daje się prosić.

    Może wyjechał do Irlandii na budowę (albo się rysować uczyć, tam podobno polskich artystów bardzo cenią – np. pianistów) ;P

  98. słońce zachodzi, kolejna noc nadchodzi
    idę spać, a to do kurwy nędzy nie o to przecież chodzi…

  99. w tym tempie to może faktycznie boli powinien wziąć już ołówek do łapy.

  100. no dobrze, to tak szczytnej obywatelskiej inicjatywy musze sie dolaczyc

    wiec razem zakrzyknimy

    boli wroc!!

    🙂

  101. Panie i Panowie!
    Zbliżamy się do okrągłej czterysetki ^^ Dobrze idzie ^^ ale przed nami jeszcze sporo komentów, o tak.

  102. Jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć… Jak? Pomożecie?

  103. Ten wpis daje:
    +1 do powrotu pana ciemności
    +1 do pancerza
    -1 do inteligencji

  104. wszechmocny panie ciemnosci
    istoto nieczysta i zgnila
    potezny demonie nocy
    twoj sluga pokornie cie wzywa
    po ksiezyca swiatla ostrzach
    z klebowiska klakow powstan

  105. Nie wiem czy we trzech wklepiemy te 300 commentsów…. żeby nas było chociaż 12 😉

  106. Kolejny cytat z Księgi:
    “I zbiorą się ludzie silni i wierzący w moc Boliego. Swymi Komentami poruszą ziemię i niebo, by ich mentor powrócił w chwale. Jako że moc ich na niepewnych fundamentach stać będzie, osiągnięcie wymaganej liczby komentów może nie zakończyć poszukiwań magii na tyle silnej, by Boli wrócił z otchłani świata innego niż ten, który i tak słabo pojmujemy.(…)” Trwajcie silnie, a uda nam się to, co zapisano na pergaminach Księgi.

  107. Proszę Państwa.
    Inicjatywa przywołania Boliego jak widzę ruszyła pełną parą. Potrzeba jeszcze 300 wpisów i krwi młodej dziewicy.
    Chętne prosimy o zostawianie swoich wymiarów/namiarów na tym wątku 😀

  108. A ja wam mówię że to jedna wielka ściema z tym rysowaniem.
    Boli to hochsztapler- prawda was wyzwoli.
    Ale jeśli rzeczywiście potrzebujecie 300 kolejnych komentarzy żeby mi wuwierzyć to służę uprzejmie: +1

  109. HA! Wiedziałem, że jest sposób aby boli wrócił ^^. Dokładam kolejny komentarz ^^

  110. podobaja mi sie tapety na pulpit a te dypczemie przez dupe naj bardziej aaaaaaach uuuuuch lajt

  111. Proszę państwa, myślę że dokonałem przełomowego odkrycia.
    Wydaje się logiczne, że Boli zacznie rysować nowe obrazki kiedy ilość komentarzy przekroczy kluczową wartość. Teraz wystarczy ustalić ową ilość wpisów i trzaskać komentarze jeden po drugim. Ponieważ jak widać Boli jest wcieleniem ZŁA wszelakiego, toże i ilość wymaganych komentarzy wynosić będzie 666.
    Proszę państwa, przebyliśmy już połowę drogi.

  112. Wielka szkoda, ale w życiu wszystko co dobre szybko się kończy 😉 Pozdrawiam i powodzenia w realu 😉

  113. Być może to nawet jakiś stary album, który nie poszedł do druku z powodu nadmiaru seksu- sami wiecie jakie kiedyś były czasy.
    Wszystko co dobre kiedyś się kończy- rysunki skanowane z albumu też.

  114. nie no, to przecież oczywiste. w Polsce nikt tak nie rysuje. widać kreskę inspirowaną mangą, a trochę jak z francuskich komiksów. pewnie to zostało zrobione przez jakiegoś francuza. może nawet nie było w sieci, tylko jest zrzynane z jakiegoś albumu.

  115. scarneck i tak Tobie nie uwierzę:P. Chyba mi się wydaje ale ten blog “pośmiertnie” bije rekordy odwiedzin…

  116. Najlepszym dowodem jest fakt, że blog dokonał swojego żywota. Gdyby boli tak naprawdę potrafił coś narysować, udowodniłby to wrzucając nową grafikę. Zatem niech nikt nie nazywa mnie kłamcą!

    Ponieważ ta stronka z której ściągał musi być dobrze ukryta (a być może nawet już jej nie ma), musi wam wystarczyć taki dowód-nie-wprost.

  117. A ja wiem czemu już nie ma nowych obrazków- powód jest trywialny.

    Otóż boli ściągnął je z jakiejś zagranicznej stronki i publikował ale w końcu obrazki się skończyły a on nie potrafi nic sam narysować! Ot cała prawda.

  118. Szkoda, miałem nadzieję, że jednak wrócisz…codziennie kilka razy tu zaglądam i wyczekuję tego co zostało zapisane w gwiazdach:

    “I powróci ten, co ołówkiem i farbą wskrzesza to, co sam wymyśli. Zatriumfuje ponownie po swoim odrodzeniu i przywróci ład i porządek oraz szczęście w Bolilandii” ^^

  119. A kretyni ciągle muszą pisać ten sam wyraz/literkę tysiąc razy, zamiast jednego…

    Szkoda, szkoda komiksu, ale może kiedyś nastanie reaktywacja…

  120. hehe, teraz to pewnie na miliony odwiedziny sie liczy 😀 i to tyle po “zamknieciu”. to sie zwie sukcezz

  121. Przestudiowałem wszystko.. Po prostu Chapeau bau ! w wolnym tłumaczeniu…Czapki z głów!

  122. jestem tu jutro o tej samej godzinie i chce widzieć nowe łobrazki. bo jak nie to… UCH!

    znam twój adres… długo cie znajde…?

    Pozdrawiam ze łzami w oczach
    o.0b

  123. Popieram przedmowcę Skoro wszyscy obecnie moga strajkować to my też zastrajkójmy 😛 to może Nasz Mistrz wróci 😀

    Ten blog jezeli przestanie istnieć na zawsze zostanie w naszych sercach i w pamięci. każdy z nasz będzie pamiętał świetne rysunki, które rozmieszały nas do łez, nastawiały do refleksji…

    Mistrzu WRÓĆ :/

    Może wykupimy domene ?? 😀

  124. może czasami dobrze jest zniknąć… chociażby po to, aby wrócić.

  125. skoro nauczyciele lekarze i kolejarze mogą to my też zróbmy strajk- może wtedy wróci:D

    p.s. fascynujące ze ten blog jest kultowy nawet po zamknięciu 😀

  126. Ja też nie wyrzucę. Póki istnieje blog, jest szansa powrotu Wielkiego Mistrza! ^^

    Mistrzu wróć, brak nam Ciebie.

  127. Ja klikam codziennie, tak na wszelki wypadek. Nie mam zamiaru tego wyrzucać z Ulubionych! 🙂

  128. Trochę to niesprawiedliwe… Ale życie z założenia jest niesprawiedliwe… 🙂

  129. boli.blog.pl jest proszony o nieodpierdalanie.

    I o natychmiastowy powrót.

  130. %%% % % %%% %
    % % % % % % % %
    % % % % % % % %
    % % % % %% %%%%%
    %%% %%%% % % % ◘

  131. ..nie pozostaje nic tylko pogrążyć się w bólu.. 🙁 …

    WRÓĆ! ..i znów świat zubożał.. [*]

  132. kurewa nie!!!!!
    rysuj, pisz, zarabiaj na tym kasę nawet!!!!!
    bez sensu :((((

  133. ┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.B
    OLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BO
    LI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOL
    I.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.┼.BOLI.

  134. skoro juz chcesz odejsc to pozwól że zrobie coś co kiedyś może ci pomuc jeśli kiedyś postanowisz od nowa prowadzic tego bloga…
    zarchiwizuje go i przepisze kod tak zeby można go było oglądać na którejś ze stron…
    Pozdrawiam DaraK

  135. nie…

    BOLI WRÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  136. Dalej – buahaha, genialne 😀
    Łydki i jeszcze stopy… tak, ale to miało swój urok:]

  137. kurde, szkoda.
    Mam nadzieję, że wrócisz 🙂

    o. pani major Motoko Kusanagi
    całkiem niezłe 🙂

  138. haha pantofel! dziewczynie nie podoba sie co rysujesz ? badz mezczyzna i pokaz kto rzadzi

  139. Boli wróć:( Moim skromnym zdaniem masz najlepsza kreskę i poczucie humoru jaki można spotkać w necie. Za każdym razem gdy tu jestem poproawia mi się humor.
    Licze na szybki powrót:)

  140. nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

  141. Czytam tylko dwa blogi: boli.blog.pl i enter.stringi.com (blog narzeczonej programisty).
    Wygląda na to, że teraz będzie tylko jeden. 🙁

  142. XXXX X X XXXX X XXX
    X X X X X X X X X
    X X X X X X X X
    X XXX X X XXXX X X X
    X X X X X X X X
    XXXX XXXX X X XXX

  143. czemu zakładamy ze znika z powodów finansowych ?

    ja moze jestem jakas niedoinformowana ale przeciez moze wcale nie o hajsss chodzi

    zawsze musi chodzic o hajss ?

    pewnie poleciałabym na opcje – stypendium zywieniowo prozrywkowo rachunko opłacalne dla Pana Adlera – a wzamian jeden rysunek na dana jednostke kalendarzową ale… moze by tak spytac najpierw zainteresowanego ?

    a moze pojechał na bardzo długie wakacje gdzies gdzie kobiety maja naprawde cycki pod tym dzikim kątem jaki prezentowały na Jego rysunkach? moze dostał niesamowicie satysfakcjonującą go robote i wie ze teraz chce siedziec tam az go portier co wieczór nie wyniesie osobiście…. i takie tam inne “różowe” wersje

    czemu życzymy mu zle i widzimy ze przestaje rysowac bo go juz na ołówki nie stac. ejże

    a zamiast tych banerów to moze by tak ksiegarnia i jakiś jego komix zakupić , może byc i roczny zapas

    ja tam wierze ze wróci i na blogowe tereny. tylko trzeba poczekac. czekanie jest cholernie wkurzajace ale cóż.

    ps. a jak by sie okazało ze tak i owszem i ze ołówki podrożały to ja juz zakładam skarbonke na wspomniane Stylendium Adlerowskie 😉

  144. czemu zakładamy ze znika z powodów finansowych ?

    ja moze jestem jakas niedoinformowana ale przeciez moze wcale nie o hajsss chodzi

    zawsze musi chodzic o hajss ?

    pewnie poleciałabym na opcje – stypendium zywieniowo prozrywkowo rachunko opłacalne dla Pana Adlera – a wzamian jeden rysunek na dana jednostke kalendarzową ale… moze by tak spytac najpierw zainteresowanego ?

    a moze pojechał na bardzo długie wakacje gdzies gdzie kobiety maja naprawde cycki pod tym dzikim kątem jaki prezentowały na Jego rysunkach? moze dostał niesamowicie satysfakcjonującą go robote i wie ze teraz chce siedziec tam az go portier co wieczór nie wyniesie osobiście…. i takie tam inne “różowe” wersje

    czemu życzymy mu zle i widzimy ze przestaje rysowac bo go juz na ołówki nie stac. ejże

    a zamiast tych banerów to moze by tak ksiegarnia i jakiś jego komix zakupić , może byc i roczny zapas

    ja tam wierze ze wróci i na blogowe tereny. tylko trzeba poczekac. czekanie jest cholernie wkurzajace ale cóż.

    ps. a jak by sie okazało ze tak i owszem i ze ołówki podrożały to ja juz zakładam skarbonke na wspomniane Stylendium Adlerowskie 😉

  145. Nieee! Czemu, no czemu? Dopiero dowiedziałem się o tym blogu, a tu takie rozczarowanie…Co zrobić, żebyś wrócił? Jeśli się da, to spróbuję ci jakoś pomóc. Ten blog jest najlepszy w sieci i jedyny sensowny…podtrzymywałeś ludzi na duchu swoimi genialnymi rysunkami. Te dzieła pomagały nam, a teraz my spróbujmy pomóc tobie.

    Ludzie, trza się brać do roboty i pomóc koledze. Kto jest za?

  146. Najlepszy polski blog rysunkowy odszedł 🙁 Nieeeeeeeeeeeeeeee….

  147. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!
    błagam, nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie…
    to był (tfu, jest!) najlepszy komiks polskiej sieci!!

  148. Boli, a nie myslales zeby na stronie bannery wstawic z ktorych moglbys te pare zlotych sobie zarobic na rysunkach? Zaloze sie, ze przy tej ogladalnosci byloby to nawet wiecej niz te pare zlotych (ja ze swojej witryny mam na Google jakies 150USD miesiecznie, a jest duzo mniej ciekawa). Osobiscie codziennie bede wchodzil i klikal w bannery.

    Powiedz tylko slowo, a sam oplace Ci na rok serwer i domene jezeli na blog.pl nie mozna wstawiac reklam.

    To jedyny blog jaki czytalem, nie moze tak poprostu zniknac. 🙁

  149. Było dobrze Boli, masa dobrych rysunków, niezłego humoru. Szkoda, że coś się zwaliło, będziemy tęsknić. (A może jednak wrócisz kiedyś, co nie? ;-))

  150. Robert Adler – wynalazca pilota telewizyjnego….

    Jak widac od zawsze służył dobrem ludzkości 😉

    a bardziej na temat – jasne ze szkoda ale bez paniki – trzymajmy sie kurczowo ” na jakiś czas” i wierzmy ze po jakims czasie przyjdzie czas powrotu 😉

  151. Robert Adler – wynalazca pilota telewizyjnego….

    Jak widac od zawsze służył dobrem ludzkości 😉

    a bardziej na temat – jasne ze szkoda ale bez paniki – trzymajmy sie kurczowo ” na jakiś czas” i wierzmy ze po jakims czasie przyjdzie czas powrotu 😉

  152. Wróóóóóóóóóóóóć!!!!!!!!!! ;(((((((((((((((((((((((((

  153. ale chociaż się pożegnałeś, a nie tak po angielsku jak rroarr 🙂

  154. Wielka, wielka szkoda :-/
    Zrezygnowałeś w momencie, kiedy wczułem się w klimat.

  155. KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA! KUTVA!

  156. zamknij swiat na klucz, wroc do mnie!
    zal za siebie rzuc, wroc do mnie!
    dalej honorujesz pierwsze miejsce w bookmarks, odruchowo wchodze codziennie ;(

  157. Szkoda. będzie mi cię brakować. to jedyna strona którą oglądałem minimum 5 razy dziennie dla poprawy humoru.

  158. I co tu można napisać- zapatrzyliśmy się na cycki a wylądowaliśmy głęboko w ciemnej dupie.
    Boli wróć do nas jeszcze kiedyś.

  159. nieeee!!!!! nie rob nam tego!!!!! nie koncz rysowania ;( bede plakac…:(:(:(:(:( eh

  160. Czy jak dobijemy z komentarzami do 1000, to uznasz, że warto wrócić?

  161. łączę sie w bólu z tymi pode mną… cholera… jeden z najlepszych blogów jakie w życiu wdziałem… kurwa… 🙁

  162. nieladnie.
    life sucks…
    a teraz do tego malo przyjemnie ssie.

  163. Jejku, dlaczego dopiero teraz dowiedziałam się, że masz (miałeś?) bloga :/.
    Szkoda, że zamykasz. Ale obejrzę sobie archiwum :). Pozdrawiam!

  164. to chuj ci w dupe jak tak zostawiasz to bujaj kabana człowieku zjebałes mi dzien

  165. Dzięki za te wszystkie rysunki, które zamieściłeś 🙂
    Trzymaj się i do zobaczenia w przyszłości.
    Peace!

  166. nie. nie wolno. nie ma takiego wyjścia. nie. i już. trzeba nowych odcinków. nie wolno przestawać!

  167. Będę tęskniła! Ale nawet jeśli nigdy więcej nie będziesz kontynuował tego bloga, będę o nim pamiętać i bardzo bardzo miło wspominać =)Trzymaj się!

  168. “Nawet jeśli już wszyscy w ciebie zwątpili,pokaż że sie mylili, nie czekaj ani chwili dłużej bo życie to nie zawsze droga a na niej róże” – i tego WSZYSCY powinni sie trzymać

  169. NIEEEEEEE!
    I kto teraz bedzie rysowac te wszystkie fajne panienki?!

    Kolejna super strona sie konczy ;/

  170. Chciałam napisać coś o smutnych pożegnaniach… nvm.
    Gdziekolwiek będziesz, czuj się szczęśliwy ^^
    Powodzenia.

  171. R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||R.I.P||

  172. Stary! nie poddawaj się! wszystko się zawsze pierdoli jeżeli tylko może się spierdolić! Gorzej było brawa bili men!

  173. Stary! nie poddawaj się! wszystko się zawsze pierdoli jeżeli tylko może się spierdolić! Gorzej było brawa bili men!

  174. Zapewne sie kiedyś spotkamy. Jak Kusanagi, w innym kolorze włosów, ale ta sama…

  175. Podsumuje krótko: Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  176. Szkoda że kończysz z działalnością tej strony. Jestem tu od samego początku i będzie mi brakowało mi tego twojego poczucia humoru.Mam nadzieje że kiedyś znów zaczniesz publikować swe rysunki.Pozdro i wielkie dzięki.

  177. …co za syf, co za katastrofa, to kara za grzechy nasze, Bóg nas juz nie kocha…. ;(

  178. niee noo nie rób nam tego!!!

    eh.
    a szkoda.
    i kto nam teraz bedzie życie umilał???!!!!

  179. Szkoda. Zawsze z niecierpliowścia czekalem na nowe obrazki. powodzenia i do zobaczenia…

  180. a mi po prostu jest szkoda… mistrz ciętej riposty znika… szlag… chuj by to strzelił… MASZ TU WRÓCIĆ DO CHOLERY

  181. nożkurwajegopierdolonawdupejebanamać ! ;( no jak to tak ? no jasne prącie ! noż to rpzeciez niemozliwe jest ! ;( nie bylem tak zdruzgotany nawet wtedy jak mnie laska rzucial jak jestem teraz….

  182. tak sie zdenerwowalem ze zapomnialem komentarza wpisac.

    Dzieki Boli. Trzymaj sie cieplo i wracaj do nas szybko. A nawet jak nie wrocisz… niech Ci sie zycie uklada.

  183. Wszystko co piękne kiedyś się kończy… Pewnie jeszcze przez kilka tygodni będe tutaj wchodził z nadzieją że jest nowy rysunek… 😉 Pozdrawiam, życze powodzenia i dziękuje… 🙂

  184. NIEEE!!! AAAAA!!! Czemu to co najlepsze musi się w końcu skończyć a to co do kitu trwa i trwa?

  185. Nie nie kurwa nie! nie zgadzam się, może to i egoistyczne, ale nie poddawaj się, zwalcz i rysuj. Bo będzie płacz!

  186. nie ma rroarr… nie ma boli… co my teraz poczniemy?! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

  187. Nie nie kurwa nie! nie zgadzam się, może to i egoistyczne, ale nie poddawaj się, zwalcz i rysuj. Bo będzie płacz!

  188. Ej, boli cię coś ??
    Wracaj, bo odbędzie się lincz ! Znajdziemy cie, i pomścimy wszystkie nie narysowane odcinki !

    (Ja już sobie zapisałem na kompie wsztskie ulubione rysunki 🙂 )

  189. Boli = Adler, naprawdę, to nie są tylko dociekiwania? Jeśli tak, to życie nabiera sensu :D! (I czekamy na tomik!)

  190. Whatever happened, dzięki za zajebcze rysuneczki, do których linki podsyłałem wszystkim znajomym. Od pół roku regularnie wbijałem na tą stronę, z nadzieją, że dasz po garach. 3m się.

  191. Fakin szit!
    No to jestesmy w dupie :F
    A dopiero co dodalem do moich RSSow, zeby sledzic regularnie.
    Nieeee..

  192. boli 🙁
    Dzięki za tego bloga. Świetne rysunki, super poczucie humoru … czemu nic co dobre nie trwa wiecznie 🙁

  193. boli 🙁
    Dzięki za tego bloga. Świetne rysunki, super poczucie humoru … czemu nic co dobre nie trwa wiecznie 🙁

  194. kurwa, a ja tylko po to nauczylem sie obsługiwac “RSS feeds” aby sledzic Twoj blog i pierwsze co zobaczylem to to, że konczysz dzialalnosć
    czesc
    sOKOle

  195. I tak oto “ostatni pozadliwy”* dal sie zastraszyc poslowi Pilce i kolegom. Jk Pan moze Panie A. Mam nadzieje zobaczyc Pana obrazki jak najrychlej na papierze.

    * za brak polskich znakow przepraszam

  196. no taak, najpierw Rroarr a teraz to… -.- panowie autorzy tylko o sobie myślą…a co z nami bedzie?!?!

  197. Szkoda, że przerwiesz prowadzenie tego bloga, bardzo szkoda. Dołączam się do żałoby wszystkich obecnych.

    PS Mnie to ta kobitka to wygląda jak Ellen Ripley z “Aliens” 😀

  198. Mam nadzieję, że odpuścić na razie, nie znaczy na zawsze. Ten blog potrafił nadać barwę szaremu dniu. I co ja teraz będę czytał…?

  199. i kiedy czlowiek mysli, ze juz bardziej z dupy ta sroda nie moze byc, odpala boli na poprawe humoru i… chuj.

    po chuju. wszystko kurwa po chuju. no ja jebie…

  200. To boli …

    Mam nadzieję, że kiedyś będziesz dalej kontynuować ten kawał dobrego rysunku !

    Pozdrawiam

  201. no to radykalne posunięcie – szkoda – a co z różowym rysunkiem ?

    pozdro kurwa sereczne 🙂

    MvM

  202. szkoda, bo tak inteligentnego i przyjemnego dowcipu to raczej nie da się nigdzie indziej znaleźć..

    poza tym ładnie się pożegnałeś..

    obyś się jeszcze kiedyś pokazał! :] pozdro..

  203. ja się tak nie baaawięęęęę ;((

    nie da się chociaż jednego, małego rysuneczku od święta? :((

  204. …a Tak poważnie to dzięki, umilałeś mnie i pewnie każdemu z nas chwile wystawiając tą niezłą sztukę od czasu do czasu. Mam nadzieję, że kiedyś wrócisz do fachu, bo jesteś w tym cholernie dobry, skłamałbym też, mówiąc że Twoje poczucie humoru było nie poprawne- było genialne i z trudem godzę się na myśl, że nagle tej dawki dzikiej rozkoszy jaką był Twój blog ma zabraknąć. Jeszcze raz dzięki – bo to co zrobiłeś, to kawał dobrej roboty!

  205. aha, i coś dla tych, którzy do tej pory nie odkryli tożsamości autora.

    większej podpowiedzi nie znajdziecie ~~

    http://img242.imageshack.us/img242/7239/strona1fx6.png

    macie podane jak na tacy
    =============================
    a teraz radzę lecieć do waszego sklepu z komiksami lub na allegro poszukiwać jego komiksów, bo trochę ich autor boli bloga wydał.

    ja swoich nie sprzedam. to beznecnne skarby 🙂

  206. Dziękujemy Adler za kawał dobrej roboty i danie nam niezłej zabawy.

    Było zajebiście 🙂
    Mam nadzieję że kiedyś wróci.

  207. Żal.
    Zakręć się i wydaj jakis album, rysujesz świetnie, twój blog byl czaderski.

  208. Gdyby to nie był blog, który odwiedzałem codziennie.
    Gdyby nie to że podziwiam twój styl rysowania to mógłbym powiedzieć “jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno”.
    Ale do kurwy nędzy nie jest mi wszystko jedno!
    Wracaj i pisz posta “prima aprilis”

  209. Pozostaje co najwyżej przytoczyć pewien światły komentarz imć feldmarszałka Dudy: “RRRRRWA MAĆ!!!”.

  210. o nie…Boli…bede za Tobą tęskniła…:( co za posrany dzien… zostawił mnie chłopak…Boli odszedł…:(:(:( zapomniałam nakarmic kroliczka i nasikał mi na poduszke:(:(:( zycie jest kupą:(

  211. Szkoda, że już koniec.
    To jedno z niewielu miejsc, jakie odwiedzałem codziennie po kilka razy.

  212. NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE

  213. nie pytaj co blog może zrobić dla ciebie !!! spytaj co możesz dla niego zrobić!!

    Bo aż żal takie cudo znika

  214. Autorzy znikają, posłowie strzelają sobie w serca i tylko “święte” ptaki zdają się być wieczne……
    Echhhhhhh
    Czekamy na zmartwychstanie

  215. Jasne kurwa… Wreszcie znalazlem cos rownie ciekawego jak (prawie nie aktualizowany) roar i musialo sie popieprzyc…

  216. Dziękuje za te wszystkie paski, które narysowałeś, były na serio wykurwiste, mam nadzieje że jeszcze wrócisz 🙁

  217. To był świetny blog, nigdy go nie zapomne bo każdy rysunek miał w sobie coś śmiesznego, seksistowskiego i wogóle było zajebiście. Jak cie kiedyś najdzie ochota na powrót, nie namyślaj sie dwa razy ^_^

  218. po ciężkim i chujowym dniu taka dobitka nieciekawa.. no cóż bywa.. mam nadzieję że wrócisz jeszcze..

    p.s. jotpeg jak zwykle zajebisty ^^

  219. Smutna wiadomość na sam koniec dnia pracy 🙁 Wracaj bo szkoda odbierać radości ludziom – a to co robiłeś dawało jej zajebiście dużo. Pamiętaj czasem o fanach Twojej kreski

  220. VRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWAVRACAJ KUZWA

  221. dun dun duuuunnnn….
    dzięki za zajebistą robotę. Tak jak wszyscy, będę wyglądał kolejnych projektów, papierowych i cyfrowych :).

  222. Damn man. Jestes za dobry zeby przestac! Choc raz na jakis czas cos wrzuc! Rysujesz cos gdzies indziej? Damn man. Mam nadzieje ze wrocisz bo kreske masz zajebistą :).

  223. 🙁 ;[ :/ czuje sie jakbym dotarł do końca internetu….to dla mnie kres wszechistnienia…ubolewam i zycze dalszej twórczej pracy… moze jakies kolejne “kilka stron”??? pozdrawiam

  224. Jeszcze się spotkamy!
    W końcu Sieć jest nieskończona…
    (A tymczasem trzeba zrobić mirrora póki boli.blog.pl jeszcze jest online…)

  225. O rzesz kuu… włoski !!!!!!!
    Tylko nie to proszę niech to będzie kawał. Głupi nieśmieszny ale kawał… Proszę

  226. nie, nie, NIE!
    jasna cholera… mam chwile oddechu od idiotow, sprawdzam nowe feedy RSSa i widze ze ‘boli’ jest pusty, -pomylka mysle i wchodze…

    I CO?!

    protest ma jakis sens?:>

  227. Nie rób tego please!!!!!!

    Zawsze jak mam chandre w pracy odpalam boli.blog i przechodzi teraz to już zostanie mi tylko rozwiązanie z kampUSA

  228. Kur*a nie odchodź ten blog jest zajebisty!! Wrócisz (nie pierd*l że nie!!!!) łeeee wracaj 😀

  229. Wielka szkoda, kolejny dla mnie ciekawy blog znika… Dziękujemy i zachecamy do szybkiego powrotu!!!!!!! Bylo milo!

  230. Nie no to byl ostatni komiks sieciowy jaki ogladalem.
    Szkoda jak cholera…
    No ale coz wszystko ma swoj koniec…
    Dzieki za wszystko.

  231. prosze przemysl jeszcze ta decyzje… jezeli to tylko kwestia kasy moze uda sie cos wymyslic? czas zawsze znajdziesz, noce sa dlugie 😉

    ile by kosztowalo zamowienie takiego obrazka “na zlecenie”?

  232. Szkoda… naprawdę szkoda. 🙁

    Daj czasem znać jeśli gdzieś można będzie oglądać Twoje rysunki.

    Rozważ też, proszę, możliwość upoważnienia kogoś do wykonania kopii bezpieczeństwa Twojego bloga na wypadek gdyby blog.pl go usunął. Szkoda byłoby gdyby Twoje prace miały zniknąć z netu.

    Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia.

  233. No nie 🙁 Boli to byla jedna z tych stron, ktora zawsze sie ogladalo z przyjemnoscia i regularnie szukalo nowosci.
    Swietne stripy, super pomysly. Szkoda ze konczysz.

  234. internet i tak wieje nuda, pveka nie ma roara nie ma (tak wiem – juz to pisane bylo 😛 ) i co teraz? oprocz boli hattricka i 2 forow, zostaje mi coraz denniejszy bash i paski atu ktory zepsul sie juz dawno, poczawszy od onanizowania sie nad wlasnymi pracami i dupowalznymi komentami, usuwajac kazda krytyke. teraz nie bedzie na co czekac, szkoda 🙁 dziekuwa stary za mnostwo chwil radosci jakie dawal Twoj mozg poprzez rece i kompa, za estetyke i humor niezmiennie cieszace. bede zagladal, boil nie wypada z ‘ulubionych’, licze na to ze jeszcze wrocisz. trzymaj sie, powodzenia w zyciu i nie daj sie, kurwa nie poddawaj nigdy 🙂 zycie kopie dupe czasem strasznie, wiem cos o tym. glowa do gory.

  235. Tak sie nie robi sie! No sie nie robi sie i juz..kurwa! Take newsy z ranca..ostatnio to chyba jak WTC rypnęło tak mnie news z rana zaszokowal..powodzenia

  236. Cholera!
    Roar sie skonczyl, teraz Boli sie konczy…
    Zostaje tylko miec nadzieje, ze ktos te luke znow wypelni…
    Swietny blog. Dzieki za wszystko 🙂
    Do zobaczenia w cyber-przestrzeni.

  237. cholera ;(

    taki talent..
    jesli bedziesz gdzies indziej rysowac,zamieszczac, daj nam znac:)

  238. wielka szkoda 🙁

    wielkie dzieki za te prawie dwa lata i za to, ze POWIEDZIALES ze to koniec, a nie zniknales ot tak…

    keep up the good work i dawaj u czasem znac gdzie cos wrzuciles 🙂

  239. S.uper było
    Z.apisać trzeba to i owo ;p
    K.onkretny humor man 🙂
    O.j boli… life goes on…
    D.użo powodzonka
    A.le zrobisz jeszcze coś innego mam nadzieje.. 😀

  240. Teraz odchodzisz, ale wróć!!!!
    jeśli masz kiepsko w życiu przypomnij sobie tą przypowieśc o starym ośle, który wpadł do suchej studni i gospodarzu który wymyślił że osła i studnię trzeba zasypać bo na cholere mu one. Fil de pałer of da brajt sajt luk, end bi jak ten osioł co zorientował się, że by wydostać się z doła, może wdrapywać się po syfie co na niego spadał z góry. Bo co nas nie zabije to nas wzmocni.
    Więc cum back do rysowania jak będziesz miał czas!Zaczekamy na Ciebie:) pozdrawiam!

  241. :((((((((((((((
    fuck szkoda, kolejny ze starych dobrych komiksow zostaje zawieszony… aktualizacje byly nieregularnie ale każdy nowy rysunek cieszyl… obys wrocil.
    pzdr

  242. dzieki stary duzo fun’u dostarczales czekam na jakies ablumy serie dajesz jedziesz !
    pozdrawiam

  243. dziękuję za świetnego bloga i powodzenia we wszystkich innych przedsięwzięciach.

  244. Zwykle się nie wpisuję w komentarzach.. ale tym razem postanowiłem się wypowiedzieć – wielka szkoda, że tak dobry komiks, który dostarczył mi tylu uśmiechów w podłe dni zostaje zamrożony, również mam nadzieję, że powróci.. a póki co dla autora stokrotne dzięki i powodzenia – cokolwiek robisz.

  245. tja… sa problemu, ktorych przeskoczyc sie nie da…

    mam nadzieje, ze kiedys boli.blog wroci. to swietny webkomiks…

  246. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE

    jesteś moim bogiem

  247. mam nadzieję, ze chociaż w netKolektywie będziesz się każdym pojawiał. Salammalejkum Man, powodzenia, cokolwiek byś nie robił.

  248. dziękuję za to że dzięki tobie miałem co czytać w necie 🙂 trzymaj sie, mam nadzieje że kiedyś zobacze jeszcze twoje prace

  249. Szkoda. Może jednak zmienisz zdanie? To naprawdę był najlepszy polski webkomiks…

  250. 🙁 szkoda, naprawde, i to nie tylko dlatego, ze rysowales nagie cycki.
    jak dasz rade to wroc.
    co z tym polskim webkomiksem…

  251. 🙁 a szkoda. Rzecz była zacna. no cóż pozostaje nadzieja że tak jak Die Hard, Iggy Pop i moda na lata 80′ kiedyś powróci:)

  252. fPISujcie mjasta ktore łączą sie w rozpaczy po boli!

    [*] Częstochowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ( ;p )

  253. fuck! 🙁 nigdy nie pisalem ale ogladalem od dawna. wielka szkoda bo Twoj blog jest zajebisty. talent, inteligencja i poczucie humoru to nieczeste niestety zalety ostatnio. co mozna powiedziec: wieeelkie dzieki i czekam na powrot.

  254. Fuck…
    Coś się kończy
    Coś się zaczyna…
    Aj Hołp…
    [‘]Rest In Pieces [‘]
    Boli…

  255. no nie, nie dobrze, Panie nie tak znowu tajemniczy autorze. szkoda, szkoda szkoda. i jeszcze szkoda. to moze chociaz komis jakos wyjdzie niedlugo, co? 🙂

  256. szkoda wielka. ale rzeczy fajne maja to do siebie ze szybko sie koncza.

    powodzenia… cokolwiek… 🙂

  257. KURWA NIE MOŻESZ TEGO ZROBIĆ, JESTEM Z TOBĄ OD POCZĄTKU

    ROAR ZDEH
    PVEK ZDECH
    KOKOART ZDEH
    KEKOMIKS ZDEH

    A TERA BOLI ZDEH

    i co ja teraz poczne

  258. kurwa nie ! nie !!! do huja najpierw roar teraz ty ! nie mozesz przestac kurwa nie mozesz ! nie mozesz nas tak zostawic samych sobie !!!! kurwa nie ! nieeeeeeeee

  259. Dziewczyna mnie rzuciła, wyjebali mnie z pracy, po południu zgubiłem portfel z dokumentami, potrącił mnie samochód, przechodziłem do domu nie po pasach i dostałem mandat, wróciłem do domu i widzę taki tekst, co to kurwa dzień dojebania mi?

    mam nadzieję że to okrutny żart

  260. Boli to jedyny komiks jaki trzymam w speeddialach…
    Polski internet pogrąża się w żałobie.
    Ludzie wysyłają łańcuszki.
    Już nigdy nie zobaczę elfki? Łeee.

  261. no i jedno z najlepszych cosiów komiksopodobnych w polsce poszło się mnożyć. szkoda bardzo.

  262. No mogły być chociaż nagie cycuszki na koniec, choć jedna marna tapetka z pieknymi cycuszkami, a tak….

  263. Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!

    mozna tylko dodac …
    “I thought what’d I’d do was I’d pretend I was one of those deaf-mutes.”

  264. A może potrzeba jakiejś zrzutki ? jak każdy da po 1 zł to będzie spora kasa 😀 może wróci 🙂

  265. Nieee … coooooooo zaa … ;/ Nie no trzeba zrobić backup żeby powracać do miłych chwil… no kurcze… ;/

  266. A byłem prawie od początku… Jeden z moich ulubionych i najchętniej czytanych blogów-komiksów… Aj…

    Mam nadzieję że wrócisz a w razie nowego projektu będę mógł się stąd o tym dowiedzieć… Dalej będę zaglądał i czekał z nadzieją 😉

  267. Noooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

  268. kurwa… coz szkoda wielka:( jeden z ciekawszych i lepszych tworów netu pada:/ chuj jednym slowem.. RIP

  269. kurwa… coz szkoda wielka:( jeden z ciekawszych i lepszych tworów netu pada:/ chuj jednym slowem.. RIP

  270. Najlepszy polski blogo-komiks się skończył. Szkoda, ale tak to bywa.

    Powodzenia w ważniejszych sprawach zatem.

  271. kuuuuurde, ale ja dopiero odkryłem boli…

    Mam nadzieję, że chociaż procent zyskanego czasu będzie przeznaczony na… No wiadomo na co. Chyba, że się Wróbel na was za spalszpejdże obraził;-]

    good luck.

  272. Byliśmy razem przez dwa lata, a ty nas teraz rzucasz, jak rroarr dupy na łóżko 😉

  273. Ja podobnie jak tkos wpisany wyżej dopiero zacząłem tu zaglądać, a tu już koniec… :/ Szkoda 🙁

    R.I.P. :/

  274. ;___; Szkoda. Ale mam nadzieję, że kiedys jeszcze zobaczę w sieci te okrąglutkie (wręcz sferyczne/kuliste) piersi, śliczne usteczka i dziwnie proste nóżki. POWODZENIA!!!

  275. Szkoda. Kolejne miejsce w sieci gdzie można było coś ciekawego zobaczyć przestaje istnieć.
    Mam nadzieję że jeszcze kiedyś wrócisz do rysowania.
    Pozdrawiam

  276. :'( żal i smutek odczuwam, czytając ten najnowszy wpis. Koniec chyba najlepszego komiksowego bloga w sieci, to okropna strata 🙁 Ale skoro tak musi być… Dzięki za wszystko co do tej pory tu zamieściłeś (łaś?). Farewell.

  277. no kuurfaa… szkoda, mocno szkoda bo jest to najlepszy komiks obecnie w sieci imo.. może kiedyś się jeszcze spotka Twoje Dzieła w sieci, boli..
    btw: właśnie zabieram się za SAC2 😉

  278. No strasznie szkoda !!! od jakiegoś czasu tu zagladałem i z kazdym dniem oczekiwałem na kolejny obrazek 🙂 Pozdrawaim serdecznie oby był ktośkto bedzie to kontynuował,,,,

  279. o nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nie zostawiaj nas!(czuje , że pod tym artem pojawi się najwiecej komentarzy….)

  280. szkoda..kolejna sława upadła, gdzie mamy sie karmić zboczeniami, gdy po rroarrze padło boli???? ;(

  281. Drogi a. powiedz, że jest to spowodowane pracą nad czymś większym.
    Może zakończenie pewnej kultowej, acz niezakończonej serii. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *