aaa!

Matkoboska, dziś Dzień Bez Stanika a mi nikt nie powiedział?
w takim razie zamiast prawdziwego rysunku garść zleżałych szkiców:

jak w przyszłym roku się ogarnę na czas to zmaluję coś porządnego.

Dzień Bez Stanika powinien być w dzień powszedni, to może chciałoby się przyjść do biura.

opada powoli. wszystko przez bobry.

nie wolno nam zapominać, że w normalnych okolicznościach sformułowania typu “mokry podkoszulek” kojarzą się raczej pozytywnie.

natomiast jeśli ktos już wie jaka katastrofa została zaplanowana na czerwiec (poza wyborami) to niech się podzieli. będę zobowiązany.